FANDOM


Maxima Macdonald - córka Aresa, członek grupy "Korsarze"

Historia Edytuj

Dzieciństwo Edytuj

Maks wychowała się z matką, ojciec zostawił ją, żeby nie miała kontaktu z jego działalnością i żyła bezpiecznie. Dziewczyna interesowała się komputerami i miała wyjątkowe uzdolnienia programistyczne. Jako nastolatka złamała wiele zabezpieczeń i dostała się do niejawnych informacji przez co zainteresowała się działalnością antyrządową i dołączyła do grupy "Korsarze".

Wyciek wirusa Edytuj

Maks dostała misję włamanie się do głównego urzędu pocztowego gdzie miała znaleźć list zaadresowany do niejakiej Kristibelly Etbury. Udało się jej znaleźć kopertę a w niej plany dotyczące pewnego konwoju.

Jakiś czas później wraz niewielką grupą miała za zadanie przejąć konwój. W akcji brały udział 4 osoby, Maks była dowódca i jako uzdolniona hakerka miała za zadanie zdalnie dezaktywować funkcje pojazdu, jednak informacje były sfałszowane i Maks miała dane złego pojazdu i nie miała czasu żeby improwizować, za namową kolegi zmienili plan i zagłuszyli komunikację konwoju po czym spowodowali awarię na całej ulicy i zaatakowali pojazd. W konwoju brali udział profesjonalni żołnierze którzy odparli ich atak i zabili 2 z nich, a Maks i jej kolegę ogłuszyli i wzięli ze sobą. Maks domyśliła się co było przewożone w pojeździe, miał to być wirus który dostanie się do implantów ludzkiego mózgu i przejmie nad nimi kontrolę. Jej organizacja właśnie z tym walczyła wierząc że rząd próbuje przejąć nad ludźmi kontrolę. W pojeździe znajdowały się dyski twarde z oprogramowaniem. Oboje zostali przetransportowani razem z przesyłką do wysokiego biurowca.

Byli trzymani pod kluczem przez pół dnia, aż zrozumieli że coś jest nie tak, nikt nie przychodził, aż zdołali si ew końcu uwolnić. Po wydostaniu się z pokoju odkryli że budynek opanowały zombiepodobne stwory. Podczas ewakuacji natknęli się na robota, człowieka-automat który jak twierdził jest świadomą istotą przedstawił się po numerze serii jako LEK-I, Maks zaczęła go nazywać Leki. Pomógł im wydostać się z budynku.

W trakcie ucieczki natknęli się na jeszcze jednego mężczyznę, którego Maks znała tylko ze zdjęć, swojego ojca. Pracował dla organizacji która wysłała konwój z oprogramowaniem, opowiedział jej jednak że myli się co do oprogramowania, ale co do wirusa ma rację. Istnieje wirus który przejmuje kontrolę na człowiekiem, ale jest to prawdziwy wirus, nie komputerowy, oprogramowanie na dyskach twardych ma być swego rodzaju antywirusem dla ludzkiego mózgu.